Strona główna » Rodzice na meczu młodzików Olimpii Koło – wsparcie czy presja?
Koło

Rodzice na meczu młodzików Olimpii Koło – wsparcie czy presja?

Sobotnie przedpołudnie na stadionie Olimpii Koło to czas, kiedy młodzi zawodnicy dają z siebie wszystko, walcząc o każdą piłkę i starając się udowodnić swoje umiejętności. Na boisku nie brakuje emocji – są piękne akcje, zacięta gra, a czasem i potknięcia, które są częścią nauki. Jednak obok boiska dzieje się coś, co rzuca się w oczy niemal na każdym meczu. To zachowanie niektórych tatusiów, którzy zamiast dopingować, zamieniali się w nieoficjalnych trenerów, krzyczących w stronę swoich synów.

„Biegnij! Podaj! Strzelaj!” – te hasła padają niemal bez przerwy. Wydawałoby się, że chodzi o wsparcie, ale z perspektywy osoby kibicującej bardziej neutralnie, a przede wszystkim z punktu widzenia samych dzieci, sprawa nie jest taka oczywista. Oglądając młodych zawodników, widać, że taka presja często przeszkadza, zamiast pomagać.

Co słychać na boisku?

Młodzicy Olimpii Koło mają już za sobą wiele rozegranych meczów. Każdy z nich daje im szansę na rozwój, naukę współpracy i doskonalenie umiejętności technicznych. Jednak trudno skupić się na grze, gdy z trybun co chwila dobiega głośny głos rodzica: „Nie tak! Czemu nie podajesz?” albo „Strzelaj szybciej!”. Słyszałem nawet, jak jeden z ojców krzyknął: „Jak możesz tak grać, przecież to proste!”. W takich chwilach zamiast wsparcia, na twarzach młodych piłkarzy pojawia się zmęczenie i irytacja.

Rozmawiając z innymi kibicami, doszliśmy do wniosku, że nadmierne krzyki nie tylko przeszkadzają zawodnikom, ale też burzą atmosferę meczu. Piłka nożna to gra zespołowa, w której liczy się współpraca, decyzje podejmowane na boisku, a przede wszystkim świadomość, że błędy są częścią nauki. Zbyt głośny doping zamienia się w jednostronne dyrygowanie i może sprawić, że dzieci zaczynają grać bardziej z myślą o zadowoleniu rodzica niż o czerpaniu radości z gry.

Dajmy dzieciom swobodę

Zamiast krzyczeć na każdym kroku, może warto skupić się na zachęcaniu i wspieraniu drużyny jako całości. Chwalenie dobrych zagrań, niezależnie od tego, kto je wykonał, buduje pozytywną atmosferę i pozwala młodym zawodnikom czuć się docenionymi. Przecież na tym etapie kariery piłkarskiej najważniejsza jest pasja i chęć do gry, a nie perfekcyjna technika.

Każdy z nas, rodzic czy kibic, powinien zadać sobie pytanie: czego oczekujemy od naszych dzieci? Chcemy, by grały z przyjemnością i rozwijały swoje umiejętności, czy by wykonywały polecenia jak marionetki? Może warto czasem się zatrzymać, obejrzeć mecz w ciszy i pozwolić trenerowi wykonywać swoją pracę.

Kulturalny doping kluczem do sukcesu

Olimpia Koło ma szczęście do utalentowanych młodych zawodników, którzy przy odrobinie wsparcia mogą osiągnąć wiele. Niech nasze głosy na trybunach będą dla nich motywacją, a nie dodatkową presją. Wspierajmy ich okrzykami „Brawo!”, „Dobrze gracie!” i cieszmy się chwilą. W końcu to ich gra, ich pasja i ich czas na boisku.

Powrót

Skomentuj

Kliknij tutaj i dodaj komentarz






Pomysł na smaczny obiad