Mieszkanka Koła przeżyła niemały szok po otrzymaniu pozornie niewinnego bukietu róż. Jak relacjonuje pani Alicja, która regularnie zamawia kwiaty od lokalnych dostawców, tym razem prezent krył w sobie coś zupełnie niespodziewanego.
Wśród pięknych, pachnących róż czaił się groźny pająk – czarna wdowa, jeden z najbardziej jadowitych gatunków na świecie. Pająk spokojnie ukrywał się między liśćmi i dopiero po rozpakowaniu bukietu zaczął się przemieszczać.
„Myślałam, że to żart. Z początku wydawało mi się, że to jakiś plastikowy gadżet. Ale kiedy pająk zaczął się ruszać, zamarłam. Taki widok w Kole? Nigdy bym się nie spodziewała!” – opowiada pani Alicja.
Na szczęście sytuacja zakończyła się bezpiecznie. Alicja zachowała zimną krew i zamiast próbować samodzielnie pozbyć się intruza, natychmiast zadzwoniła po specjalistów, którzy szybko zabezpieczyli nieproszonego gościa.
Według wstępnych ustaleń, pająk mógł przybyć do Polski wraz z egzotycznymi kwiatami importowanymi z Ameryki Południowej. To jednak rzadka sytuacja – miejscowe kwiaciarnie zazwyczaj dokładnie sprawdzają dostawy.
Choć sprawa wydaje się rozwiązana, mieszkańcy Koła są zaintrygowani i zaniepokojeni. „To przypomina, że nawet w naszym spokojnym mieście mogą nas spotkać prawdziwe egzotyki” – komentuje pan Marek, lokalny miłośnik przyrody.
Czarna wdowa została przewieziona do odpowiedniego ośrodka i nie stanowi już zagrożenia. A pani Alicja? Choć wciąż jest w szoku, deklaruje, że kwiaty będzie teraz zamawiać wyłącznie od lokalnych hodowców – na wszelki wypadek.
Powrót
Skomentuj